Trzecie święta w pandemii

Udostępnij:
Wielkanoc w pandemii

Dni świątecznych od początku pandemii było we Włoszech sporo. Ale mówiąc „święta”, zwykle mamy na myśli Boże Narodzenie lub Wielkanoc. Za niespełna trzy tygodnie będziemy obchodzić trzecie święta i drugą Wielkanoc od początku pandemii koronawirusa.

Jak normalnie wygląda we Włoszech nie tylko Wielkanoc, ale każde inne święto oprócz Bożego Narodzenia, zwłaszcza gdy to święto tworzy długi weekend, pisałam dwa lata temu we wpisie Wielkanoc we Włoszech. Rok temu z powodu pandemii było zupełnie inaczej. A tegoroczna Wielkanoc we Włoszech będzie wyglądać podobnie do Bożego Narodzenia w ubiegłym roku.

Nie ma „twardego lockdownu”

Wbrew temu, co podają polskie gazety, nie mamy „twardego lockdownu” ani w połowie Włoch od dzisiaj, ani w całych Włoszech na Wielkanoc.

Twardy lockdown był w kwietniu ubiegłego roku. Z zamkniętymi granicami Włoch, barami i restauracjami działającymi tylko z dostawą do domu (większość zresztą nie działała w ogóle, bo nie były przygotowane na taką formę działalności). Z zamkniętymi sklepami oprócz spożywczych, chemii gospodarczej i aptek. Oraz z zakazem odwiedzin w domach prywatnych, ograniczeniem aktywności ruchowej do 200 metrów od domu.

Teraz będziemy mieć na Wielkanoc „strefę czerwoną złagodzoną”. Granice Włoch od 3 czerwca są i będą nadal otwarte. Z zagranicy można przyjechać do Włoch nawet w celu turystycznym (tyle że turystyka jest ograniczona do miejsca pobytu). Bary i restauracje działają z dostawą do domu oraz na wynos (i działają wszystkie, które przetrwały ubiegłoroczny lockdown). Czynnych jest znacznie więcej rodzajów sklepów. Możemy raz dziennie odwiedzić rodzinę lub przyjaciół w granicach regionu. Aktywność ruchowa jest ograniczona do okolic domu, ale już bez sztywnego określania dozwolonej odległości. Nie mówiąc o tym, że na zakupy też możemy pójść na spacer i nie musimy ich robić w najbliższym sklepie. Ba, na zakupy można nawet pojechać do innej gminy, jeśli w naszej czegoś nie ma albo jest drożej.

Podział Włoch na strefy żółtą, pomarańczową i czerwoną obowiązuje od 6 listopada 2020 r. Od 14 stycznia 2021 r. doszła strefa biała. Wszystkie ograniczenia dla poszczególnych stref są cały czas takie same, więc teksty o tym, że połowa Włoch ma od dzisiaj „twardy lockdown”, są wierutną bzdurą. Mieszkam w Lombardii, która od listopada była zaledwie trzy i pół tygodnia w strefie żółtej, a najdłużej i od dzisiaj ponownie w strefie czerwonej. Ograniczenia dla strefy czerwonej są takie same od listopada. Z wyłączeniem okresu Bożego Narodzenia, kiedy były łagodniejsze, i z wyłączeniem zbliżającej się Wielkanocy, kiedy również będą łagodniejsze.

Oświaczenia

Nie jest również prawdą, że z domu można wyjść tylko z wypełnionym oświadczeniem. Tu się szanuje lasy, nie marnuje się papieru. Oświadczenie wypełnia się w przypadku kontroli. Można również mieć oświadczenie w formie edytowalnego pliku pdf w telefonie.

Nie ma również tzw. bezsensownych kontroli, kiedy powód przemieszczania się widać na pierwszy rzut oka. Nikt nie kontroluje rowerzystów, biegaczy, osób z psami, osób z zakupami. Nawet spacerowiczów, jeśli zachowują dystans od innych osób.

Na trzecie święta w pandemii życzę wszystkim zdrowia i spokoju. A dziennikarzom również większej rzetelności w zbieraniu i przedstawianiu informacji.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *